czwartek, 28 czerwca 2018

W żydowskich mediach tryumfują, plują i wzywają do dalszych badań nad ustawą o IPN

Nie trzeba było długo czekać na reakcję żydowskich mediów na wycofanie się polskich parlamentarzystów z zapisu w nowelizacji ustawy o IPN, który zakładał karanie więzieniem tych, którzy przypisują Polsce i Polakom odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie czasów II wojny światowej.
Poza ogólnym zadowoleniem z tego, co wydarzyło się dzisiaj w polskim Sejmie, portal Haaretz przestrzega, że nadal Żydzi nie mogą spać spokojnie, bo premier Morawiecki oświadcza, iż Instytut Pamięci Narodowej będzie walczył o „prawdę historyczną” za pomocą dostępnych mu narzędzi „cywilnych”.
Tak, pojęcie „prawda historyczna”, zostało opatrzone przez żydowskiego publicysty Ofera Adereta cudzysłowem. Co to ma sugerować? Pozwólcie Państwo, że trywializmów tłumaczyć nie będziemy. 

PiS ugina się pod żydowskim lobby. Kuchciński wyłączył mikrofon Winnickiemu.



Za: Media Narodowe

Winnicki blokuje mównicę sejmową! PiS zmienia ustawę o IPN


Za: YT/Media Narodowe

Co zostało z ustawy o IPN? | J. Międlar


Za: YT

środa, 27 czerwca 2018

„To polityka, która bardzo mocno nam się opłaciła.” „Dobra zmiana” na kolanach przed żydowskim lobby. PiS zmienia ustawę o IPN


Rząd Prawa i Sprawiedliwości wycofuje się z kluczowego zapisu w nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, o odpowiedzialności karnej. O uzupełnienie porządku obrad sejmowych o ten punkt, do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, zwrócił się dzisiaj rano (27 czerwca 2018) premier Mateusz Morawiecki. Kuchciński potraktował ten wniosek jako „projekt pilny” i nowelizację przegłosowano w dwie godziny. My przed tym przestrzegaliśmy o ministrowie Morawieckiego zapowiadali to od tym tygodni (przeczytaj – klik).
– Chcemy dokonać korekty polegającej na odstąpieniu od części styczniowej nowelizacji ustawy o IPN. Odchodzimy od przepisów karnych, które mogą odwracać uwagę od celu, jaki przyświecał tym pierwszym zmianom. Trzeba pamiętać, że tym celem była i jest obrona dobrego imienia Polski i prawdy historycznej – w Radiowej Jedynce powiedział szef Kancelarii Premiera Rady Ministrów Michał Dworczyk.

poniedziałek, 14 maja 2018

Tomasz Gryguć "Pan Nikt" o geopolityce, perspektywach rozwoju Polski, sanacji



Za: YT/ Media Narodowe

''Sojusznicy'' Polski po raz kolejny nas zdradzają. Prezydent Trump podpisał ustawę 447. Rząd RP wmawia Polakom, że nic się nie stało



9 maja br. prezydent Trump podpisał ustawę 447 (JUST Act) dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu, w tym mienia bezspadkowego. Na mocy tej ustawy amerykański Departament Stanu ma obowiązek monitorować stan realizacji żydowskich roszczeń w państwach, które są sygnatariuszami Deklaracji Terezińskiej. Polska jest jednym z nich. Oznacza to, że Żydzi uzyskali od USA oficjalne wsparcie dla swoich działań mających na celu wyłudzenie od Polski gigantycznej kwoty (mówi się już nawet o 300 miliardach dolarów) pomimo tego, że roszczenia te są bezprawne, a wycena wyssana z palca.

Co na to polskie władze?
„Ta ustawa wcale nie mówi o tym, że mają być jakieś konsekwencje wyciąganeNie mówi o relacjach z innymi państwami, a mówi wyłącznie o tym, że Departament Stanu ma monitorować sytuację i informować Kongres o tym, co się dzieje w tej sprawie i tyle” – powiedział dziś w radiowej Jedynce wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk.
„Nie przywiązywałbym do tej ustawy zbytniej wagi, gdyż Polska nie jest w niej wymieniona ani w nazwie, ani w treści” – stwierdził szef MSZ Jacek Czaputowicz jeszcze przed podpisaniem ustawy przez prezydenta Trumpa .

piątek, 11 maja 2018

Żydzi chcą usunąć polski pomnik w USA

Pomnik Katyński do usunięcia. Czy amerykański sojusznik chce nas dobić pod żydowskie dyktando?


Nasi amerykańscy sojusznicy trzęsą się nad żydowską wrażliwością jak kura nad jajkiem. A ile znaczy dla nich polska wrażliwość? Doskonale ilustruje to sprawa pomnika upamiętniającego zamordowanie polskich oficerów w Katyniu. Burmistrz Jersey City Steven Fulop chce usunąć nowojorski Pomnik Katyński pod pretekstem zrobienia w tym miejscu parku.
Odsłonięty w maju 1991 r. na prestiżowym Exchange Place w Jersey City Pomnik Katyński autorstwa mistrza Andrzeja Pityńskiego stał się trwałym świadectwem polskości w Ameryce i prawdy o sowieckiej zbrodni popełnionej na Polakach. Monument skrępowanego polskiego oficera z wbitym w plecy sowieckim bagnetem, łącznie z okalającymi go pamiątkowymi tablicami poświęconymi zagłodzonym syberyjskim zesłańcom i ofiarom zamachu terrorystycznego 11 września 2001 r., ma również swój wymiar uniwersalny (…)Instytut Pamięci Narodowej kategorycznie sprzeciwia się usunięciu Pomnika Katyńskiego z Exchange Place w Jersey City, w związku z czym postanowiłem przedstawić swoje stanowisko mieszkańcom i władzom Jersey City” – czytamy w oświadczeniu IPN.

Żydzi nominowani przez Rosjan do rządzenia Polakami. Elity i przedstawiciele społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej

Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej ukazał się, 568 stronicowy, zbiór artykułów „Elity i przedstawiciele społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej”. Jednym z tematów poruszonych na kartach publikacji jest udział Żydów w kadrze kierowniczej Związku Patriotów Polskich w ZSRS.
Komunistyczna Rosja powołała do życia Związek Patriotów Polskich w 1943 roku by była inna niż prawdziwa (czyli rząd polski w Londynie) i podporządkowana Moskwie reprezentacja Polaków. Z braku polskich kolaborantów w kierownictwie powołanego przez Rosjan ZPP znaleźli się Żydzi. Faktyczną władze, z nadania Rosjan, w ZPP sprawowało prezydium zarządu głównego. W prezydium na 47 działaczy 24 było Żydami (51%). Na 7 kobiet w zarządzie 5 było Żydówkami. W prezydium zarządu głównego znaleźli się tacy znani Żydzi jak: pochodzElity i przedstawiciele społeczności żydowskiej podczas II wojny światowejcy z religijnej rodziny żydowskiej Jakub Berman (za zgodą partii wziął religijny judaistyczny ślub), który odpowiadał za współprace z komunistycznymi bandami na ziemiach polskich, Bernard Marek, pochodząca z zlaicyzowanej i zasymilowanej żydowskiej rodziny Julia Bristigerowa, która decydowała w ZPP o sprawach personalnych, Hilary Minc przygotowujący wprowadzenie w polskiej gospodarce komunizmu, Jerzy Borejsza. W ZPP Żydzi kierowali mediami i szkolnictwem. W elicie ZPP na 35 osób 22 było Żydami (63%).

niedziela, 6 maja 2018

Jak Żydzi zdradzali Polskę w 1920 roku?

Cud nad Wisłą” jest wielką szkolą dla Narodu i Państwa Polskiego. Wymownie nas uczy, że Polska może się opierać tylko na Polakach zjednoczonych umiłowaniem swojej Ojczyzny i złączonych silnymi węzłami narodowymi. Jest tu zarazem wielkie ostrzeżenie przed żydami, którzy bezprzykładnie, jak w żadnym państwie, łączyli się z naszym wrogiem i działali na szkodę zagrożonego naszego bytu państwowego.
Dezercja, zdrada, sianie defetyzmu wśród ludności cywilnej, w wojsku, łączenie się wprost z wrogiem przez przyłączanie się do niego z bronią na froncie lub tworzenie oddziałów wojskowych z ludności cywilnej i przechodzenie na pomoc do wroga, by walczyć przeciw wojskom naszym — oto obraz zachowania się żydów w Polsce, dźwigającej się z okowów niewoli, która miała przed sobą postawioną kwestię „być albo nie być”. Małe tylko były wyjątki.

Magna Polonia 9/2018 – Urojone roszczenia żydowskie

PRZEDSPRZEDAŻ! WYSYŁKA RUSZY 15.05 – ZGODNIE Z KOLEJNOŚCIĄ ZAMÓWIEŃ.
Przejęcie przez amerykański kongres ustawy S.447 stanowi zwieńczenie prowadzonych z żelazną konsekwencją działań środowisk żydowskich i państwa Izrael przeciwko Polsce. Teraz działania te wkroczyły w nowy etap i spodziewać się możemy ich dalszej eskalacji.
To, co się stało i co dzieje się nadal, tj. otwarte żądania płacenia haraczu i zmasowana kampania propagandowa, obnażyły zarazem z całą mocą fiasko całej polskiej polityki zagranicznej, sprowadzającej się do schlebiania i podlizywania się tym wszystkim, którzy mają pełnić funkcję naszych „strategicznych partnerów”.
A lizusów nikt nigdy nie szanował i szanować nie będzie. Lizusów wykorzystuje się, wyciskając jak cytrynę, pogardzając nimi przy okazji. To nie potencjał, czy jego brak, ale postawa lizusa, sprawiła, że jesteśmy dziś traktowani na arenie międzynarodowej jak popychadło, które wszyscy, mali i duzi, strofują i stawiają do pionu.
Z gorliwością prymusa wysyłaliśmy naszych żołnierzy do Afganistanu i Iraku, niczego w zamian nie żądając, poświęciliśmy naszych rodaków z Wileńszczyzny w imię budowania „dobrych relacji” z Litwą, udawaliśmy, że nie widzimy narastającego kultu Bandery i UPA na Ukrainie, zamiataliśmy pod dywan sporne kwestie z Niemcami i głupkowato się uśmiechaliśmy, gdy ci pluli nam w twarz. Woleliśmy niczego nie widzieć, niczego nie słyszeć…

Szaleniec Netanjahu: Izrael jest gotów walczyć z Iranem. Lepiej teraz niż później


– Izrael jest zdeterminowany, aby zapobiec irańskiej obecności w Syrii, nawet za cenę bezpośredniej konfrontacji z Islamską Republiką – powiedział dzisiaj izraelski premier Benjamin Netanjahu na trzy dni przed zaplanowanym spotkaniem z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w celu omówienia tej kwestii.

Przemawiając na początku cotygodniowego spotkania gabinetu, Netanjahu powiedział że podczas gdy wszystkie jego spotkania z Putinem są ważne dla bezpieczeństwa Izraela i koordynacji między siłami IDF i rosyjskiej armii działającej w Syrii, to spotkanie jest szczególnie ważne „w świetle rosnących irańskich starań o utworzenie baz wojskowych w Syrii przeciwko Izraelowi. ”

środa, 2 maja 2018

Skandaliczne traktowanie Polaków w Izraelu


Tak w Izraelu potraktowano niepełnosprawną Polkę: „Zabrali mi wózek, prawie rozebrali”


Oto kolejny przykład fatalnego traktowania Polaków przez izraelskie służby. Poruszająca się na wózku inwalidzkim Agnieszka Korczyńska opisała na Facebooku, co spotkało ją na lotnisku Ben Gurion w Tel Awiwie, gdy wracała z wakacji spędzonych w Izraelu do Polski.
„Półtorej godziny, w tym na plastikowym, niestabilnym krześle z potwornym bólem kręgosłupa. Zabrali mi wózek, prawie rozebrali” – skarżyła się pani Agnieszka.
„Jak widać jestem zagrożeniem dla państwa Izrael” – dodała, po czym opisała, jak to obsługa izraelskiego lotniska próbowała ją zmusić do chodzenia o własnych siłach, dociekając, czy naprawdę nie jest w stanie zrobić samodzielnie choćby paru kroków.
„Tak mnie wystraszyli, że prawie zrobiłam” – stwierdziła, dodając,że odradza jeżdżenia do Izraela na wózku. Na koniec wklejono jej do paszportu naklejkę, oznaczającą: „lepiej uważać, podejrzana”, a nadto przygadano, że „podobno w Polsce nie wolno mówić prawdy o wojnie”.
Za: magnapolonia.org

niedziela, 29 kwietnia 2018

Mord na Polakach w okolicach Brańska

Szokujące informacje na temat zbrodni popełnionej przy współudziale Żydów na 40 Polakach z okolic Brańska znajdujemy w publikowanym rok temu tekście Zbigniewa Romaniuka. Jego autor jest człowiekiem znanym z niezwykle gorącej troski o pielęgnowanie śladów żydowskiej przeszłości w Brańsku i o stwarzanie możliwości prawdziwie głębokiego dialogu polsko-żydowskiego. Przejęty tymi ideami, kilka lat temu, nawet nazbyt naiwnie zaufał w dobre intencje Mariana Marzyńskiego, kręcącego film Shtetl, który później okazał się tendencyjnym paszkwilem polakożerczym. Tym godniejsze uwagi są więc stwierdzenia Zbigniewa Romaniuka, oparte na prowadzonych przez niego badaniach historii miasta Brańska w 1939 r.

Romaniuk mówił m.in.: Główna Komisja Badań Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu bada obecnie sprawę szokującego mordu na około 40 osobach z Ciechanowca, Brańska i otaczających je terenów. W czerwcu 1941 r., dosłownie na godziny przez wejściem Niemców do Brańska, sowieckie NKWD w towarzystwie dwóch żydowskich policjantów z Brańska eskortowali wyżej wspomnianą grupę do więzienia w Białymstoku. Po drodze natrafili oni na działania wojenne i musieli zrobić odwrót. Blisko wioski Folwarki Tylwickie, niektórych więźniów rozstrzelano, innych z braku kul zabito bagnetami i kolbami karabinów (por. tekst wywiadu W.A. Wierzewskiego z Z. Romaniukiem publikowanym w książce The Story of Two Shtetl. Brańsk and Ejszyszki, Toronto-Chicago 1998, t. 1, s. 26).

Polskie władze NA KLĘCZKACH przed Żydami! Wicepremier Gowin mówi o “kompromisie” i “dialogu”

Polskie władze nadal kompletnie lekceważą sprawę roszczeń żydowskich, a ich uległość wobec tych środowisk jest po prostu zatrważająca. Wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin po spotkaniu z przedstawicielami organizacji żydowskich dość oględnie odniósł się do ustawy 447, która pozwala amerykańskiemu rządowi na naciski w sprawie wypłat mienia bez spadkowego i zamiast twardo powiedzieć: “NIE”, to mówił o “kompromisie” oraz “symbolicznych gestach”.
Co prawda Gowin powiedział, że rząd nie zgodzi się na zapłatę za tzw. mienie bezspadkowe, ale w kuriozalny sposób zaczął bronić Żydów, mówiąc, że zależy im na symbolicznych gestach i zamiast zamknąć temat stanowczym “NIE”, zgodził się na rozmowy:
– Ja z kolei zwracałem uwagę, że polskie państwo po odzyskaniu niepodległości w 1989 roku robi bardzo dużo, aby ocalić pamięć i materialną spuściznę polskich Żydów tak okrutnie wymordowanych przez Niemców podczas Holocaustu. Zgodziliśmy się, że potrzebne są na ten temat dalsze rozmowy, które określą dokładnie, co znaczą “gesty symboliczne” – stwierdził.
Wicepremier spotkał się szefami takich organizacji jak B’nai B’rith, American Israel Public Affairs Committee (AIPAC), American Jewish Committee, National Coalition Supporting Eurasian Jewry, World Jewish Restitution Organization, czyli całą śmietanką, która domaga się od Polski roszczeń. Oczywiście, ludzie z tych środowisk atakowali ustawę o IPN, mówiąc o ataku na wolność słowa, a sam Gowin w iście kuriozalny sposób to komentował:

sobota, 28 kwietnia 2018

Zaczęło się … Senatorowie z USA SZCZUJĄ na Polskę i oskarżają o antysemityzm!

Minęło zaledwie kilka dni od przegłosowania przez amerykańską Izbę Reprezentantów ustawy 447, która zobowiązuje Departament Stanu do monitorowania i pomagania organizacjom pozarządowym w restytucji mienia żydowskiego na terenie państw Europy Środkowej, a na Polskę już zaczynają się naciski. Ponad 50 senatorów USA podpisało się pod listem, w którym wzywają właśnie Departament Stanu do potępienia “sponsorowanego przez państwo antysemityzmu i ksenofobii” w Polsce i na Ukrainie. Cała sprawa została ujawniona, co jest bardzo symptomatyczne w izraelskiej gazecie “Times of Israel”. List został wysłany już w poniedziałek, ale dopiero dzisiaj dotarł do mediów.
Prowodyrami antypolskiej akcji jest dwójka Demokratów: Ro Khanna z Kalifornii i David Cicilline z Rhode Island. W liście czytamy:
– Apelujemy do was (Departamentu Stanu-red.) abyście dołączyli do nas i organizacji działających na rzecz praw człowieka w walce z antysemityzmem, ksenofobią i wszelkimi formami nietolerancji, wzywając rządy Polski i Ukrainy do jednoznacznego odrzucenia wszelkich form zniekształcenia Holokaustu oraz honorowania nazistowskich kolaborantów, i do pełnego ścigania antysemickich przestępstw – piszą senatorowie.

czwartek, 26 kwietnia 2018

Żołnierz Andersa: historia, w którą trudno mi było uwierzyć. ,,Cały kahał w komplecie wyszedł na ulicę witać niemieckie czołgi i piechotę…”

,,Białostoccy Żydzi, szczególnie młodzież, paradowali z czerwonymi opaskami, stanowili trzon służb milicyjnych, traktowali Polaków wrogo, podkreślając na każdym kroku: „Skończyła się wasza Polska”.Zresztą i po tej, niemieckiej stronie opowiadano historie, w które trudno mi było uwierzyć, jako że na własne oczy widziałem, jak Niemcy traktowali Żydów w Białymstoku. W Piasecznie cały kahał w komplecie wyszedł na ulicę witać niemieckie czołgi i piechotę, wkraczające do tego miasteczka; w Warszawie Żydówki rzucały bukiety kwiatów pod nogi maszerujących Hunów. Do dzisiaj nie wiem, czy była to tylko forma samoobrony czy coś, co przejmować może wstrętem i obrzydzeniem. Najgorsze jednak, że te fakty utkwiły w pamięci Polaków, i to utkwiły na zawsze. […] Do nas Żydzi odnoszą się raczej z niechęcią, chwalą sowiecki reżym, ubóstwiają Stalina.''
„Byłem żołnierzem Andersa” (s. 25. 44)
Napisana barwnym językiem książka, opisująca przeżycia młodego mężczyzny, który aresztowany przez władze sowieckie i skazany na 3 lata łagru, po tzw. amnestii wstąpił do Armii Polskiej w ZSRR dowodzonej przez gen. Władysława Andersa. Wraz z 2 Korpusem Polskim walczył w kampanii włoskiej.
- Tadeusz Mieczysław Czerkawski

Za: niezłomni.com

Polonia amerykańska bez złudzeń w sprawie żydowskich roszczeń

Uchwalenie przez parlament Stanów Zjednoczonych ustawy 447, zobowiązującej Departament Stanu USA do wsparcia roszczeń majątkowych wysuwanych przez organizacje żydowskie, nie wzbudziło większego zainteresowania mediów w naszym kraju, a przebywający akurat w Ameryce przedstawiciele rządu Mateusza Morawieckiego także zbagatelizowali sprawę. Innego zdania na ten temat są jednak amerykańskie środowiska polonijne, które apelują do amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, aby nie zaakceptował nowego prawa.
Ustawa numer 447, zwana także JUST Act, została uchwalona przez Izbę Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych przedwczoraj. Kongresmeni głosowali przy tym nie nad własną wersją tego aktu prawnego, ale nad jego senacką wersją przygotowaną przez senator Tammy Baldwin z lewicowej frakcji Partii Demokratycznej. Nowe prawo nakłada na Departament Stanu USA obowiązek raportowania na temat postępów w restytucji mienia żydowskiego utraconego przez tę społeczność w wyniku II wojny światowej.
Niektórzy z amerykańskich parlamentarzystów skrytykowali ustawę 447 za brak sankcji wobec państw „ociągających się” ze zwrotem wspomnianego mienia, ale jej zwolennicy twierdzą, że będzie ona skutecznym narzędziem wywierania nacisku na państwa, które jeszcze nie zwróciły majątków znacjonalizowanych przez komunistów. Z tego powodu uważa się ją za narzędzie mające wesprzeć żydowskie organizacje dążące do wyłudzenia m.in. od naszego kraju pożądanych przez nie odszkodowań.
Problem bagatelizują jednak przedstawiciele rządu Prawa i Sprawiedliwości, którzy w czasie uchwalania ustawy przebywali z wizytą w Stanach Zjednoczonych. Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz stwierdził, że „nie przywiązywałbym do tej ustawy zbytniej wagi”, ponieważ „Polska nie jest w niej wymieniona ani w nazwie, ani w treści”, chociaż ustawa w szczegółach „budzi szereg zastrzeżeń”. Nastroje tonował też minister szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, mówiący o „ustawie bez znaczenia”.

„STOP żydowskim roszczeniom majątkowym!” – pikieta pod ambasadą USA w Warszawie



Za: YT/CEPowisle

Polonia amerykańska, ustawa S.447 a profesjonalne głuche milczenie

Stało się. Izba Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych przegłosowała senacką ustawę S.447 o w sprawie restytucji mienia żydowskiego i wypłat rekompensat za tzw. mienie bezspadkowe. Przejdzie ona na pewno do historii jako największy skok żydowskich prawników i banksterów z Nowego Yorku na polski skarb państwa przy profesjonalnym milczeniu polskiej strony. Mocno kontrowersyjny był już sam sposób procedowania tej ustawy. Nikt nawet nie sprawdził czy na sali było wymagane quorum, a wprowadzenie przez Paula Ryana procedury głosowania „voice vote”, oznaczało zniesienie wymogu rejestracji głosów kongresmenów. Nie wiadomo, więc jak oni indywidualnie głosowali. Oczywiście, wszystko odbyło się z poszanowaniem zasad prawa obowiązującego w czołowej demokracji na świecie. Przy tej okazji warto przeanalizować w jaki sposób lobby żydowskie wymanewrowało amerykańskich polityków, wyciągnąć wnioski i – miejmy nadzieję – czegoś się jednak nauczyć. Zbierzmy, więc podstawowe fakty:
– Już w lipcu 2008 roku Izba Reprezentantów Kongresu USA zaczęła przygotowywać rezolucję wzywającą władze polskie do zwrotu lub do wypłat rekompensat właścicielom mienia prywatnego „zagrabionego przez III Rzeszę i rządy komunistyczne”. We wrześniu 2008 roku projekt ten został przyjęty i Kongres Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej przyjął taką rezolucję numer 371.

środa, 18 kwietnia 2018

Liczba ofiar w Strefie Gazy wzrosła do pół tysiąca

Dziewięciu Palestyńczyków zginęło, a 491 zostało rannych po tym, jak izraelscy żołnierze użyli ostrej amunicji wobec protestujących w Strefie Gazy w ramach „Marszu Powrotu”. Strona izraelska odrzuca oskarżenia o użycie siły i zrzuca winę na palestyńskich demonstrantów.

Wpiątkowych starciach na granicy Izraela i Strefy Gazy, jak informowaliśmy wcześniej, izraelskie wojska użyły ostrej amunicji wobec Palestyńczyków, protestujących w ramach „Marszu Powrotu”. Według wczorajszych informacji, zginęło dwóch Palestyńczyków, a 250 zostało rannych. Okazało się jednak, że liczba ofiar jest znacznie większa. W sobotę rano agencja AP podała, że zginęło na granicy Strefy Gazy zginęło w piątek dziewięciu Palestyńczyków, a 491 zostało rannych, w tym 33 poważnie. Izraelska armia użyła m.in. ostrej amunicji, gazu łzawiącego oraz armatek wodnych.

Był to już drugi w tym tygodniu masowy protest w Gazie. Do tej pory łącznie zginęło już 31 Palestyńczyków. Wśród nich jest również palestyński dziennikarz Jaser Murtaga, który zginął od kuli, gdy wykonywał czynności zawodowe w odległości ponad 100 m od granicy z Izraelem. Został postrzelony, choć miał na sobie kamizelkę z napisem „press” i kamerę.

AIPAC - żydowska potęga w Waszyngtonie

Każdy amerykański prezydent musi bić pokłony żydowskiej potędze w Stanach Zjednoczonych i nie ulega żadnej wątpliwości, że zarówno AIPAC, jak i setki innych żydowskich i chrześcijańsko-syjonistycznych organizacji (które przynajmniej w jakiejś mierze istnieją po to, aby chronić i czuwać nad Izraelem), bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę. Nawet Barack Obama, który miał otwarcie chłodne relacje z Netanjahu, wiedział jaka jest nieprzyjemna prawda i dał żydowskiemu państwu 38 miliardów dolarów – pisze na łamach Unz.com Philip Giraldi.

American Israeli Public Affairs Committee (AIPAC) powraca do Waszyngtonu na doroczny szczyt. Kiedyś coroczne zebranie było nazywane szczytem, obecnie nazywane jest konferencją polityczną, co być może nieco rozjaśnia sprawę, gdyż jeśli jest jedna rzecz, w której AIPAC jest dobry, to używanie swojego budżetu wynoszącego 100 mln dolarów i 300 pracowników, aby nękać prawodawców w Kapitolu w celu formułowaniu polityki, którą Stany Zjednoczone muszą realizować.

wtorek, 17 kwietnia 2018

Masakra Polaków w Tarnopolu

Ksiądz Wacław Szetelnicki pisał, że 21 czerwca 1941 r. wraz z wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej wycofujący się Sowieci wymordowali w więzieniach zamkniętych tam Polaków i Ukraińców. Stwierdzono, że w więzieniu tarnopolskim w mordowaniu brali udział trzej Żydzi z Trembowli: dorożkarz Kramer, Dawid Kummel i Dawid Rosenberg (por. ks. W. Szetelnicki Trembowla. Kresowy bastion wiary i polskości, Wrocław 1992, s. 213). W tym przypadku dokładne nazwiska żydowskich katów Polaków są więc dobrze znane. Pytanie, czy polska strona wszczęła śledztwo w ich sprawie?
W "Naszej Polsce" z 8 września 1999 r. podaliśmy list Marii Antonowicz, piszącej o szczególnie okrutnym mordzie na polskich więźniach w więzieniu w Berezweczu, dokonanym przez NKWD przy udziale bojówki żydowskiej. Warto tu dodać, że istnieją w innych źródłach potwierdzenia szczególnego sadyzmu mordu w Berezweczu. Na przykład profesor Ryszard Szawłowski pisał w swej znakomitej monografii wojny polskosowieckiej 1939 r. o dopuszczeniu się przez Sowietów potwornych tortur wobec więźniów polskich przed ich wymordowaniem, masakrowania, wydłubywania oczu, odcinania kończyn (por. R. Szawłowski Wojna polsko-sowiecka 1939, Warszawa 1997, t. 1, s. 416). 

Za: Jerzy Robert Nowak, Przemilczane Zbrodnie

CDN...

Mordowanie polskich więźniów w czerwcu 1941 r.

Jedną z najczarniejszych plam w historii antypolskich działań zbolszewizowanych Żydów w czasie wojny był ich bardzo aktywny udział w mordowaniu polskich więźniów w czasie sowieckiego odwrotu po napaści na ZSRR w czerwcu 1941 r. Chodziło o mordy na masową skalę. Autorzy dokumentalnej pracy na ten temat Krzysztof Popiński, Aleksander Kokurin i Aleksander Gurjanow oceniali, że w toku pospiesznej "ewakuacji" więźniów zginęło od 20 000 do 30 000 polskich obywateli, głównie Polaków i Ukraińców. Zginęli zamordowani w więzieniach i w toku samej ewakuacji (według tekstu K. Popińskiego, A. Kukurina i A. Gurjanowa Drogi śmierci, Warszawa 1995, s. 68, cytowanego w książce T. Piotrowskiego Poland's Holocaust, op.cit., s. 18).

 Z kolei według ocen Stanisława Kalbarczyka, w czasie czerwcowej "ewakuacji" ze wszystkich więzień sowieckich zginęło razem około 50 000 do 100 000 ofiar (według tekstu S. Kalbarczyka Wykaz łagrów sowieckich miejsc przymusowej pracy obywateli polskich w latach 1939-1943, Warszawa 1993, cz. 1, s. 11-12). I tak np. w więzieniach w Łucku przeżyło masakrę tylko 90 z około 2000 więźniów (według T. Piotrowskiego, op.cit., s. 18). Ze względu na zmasowany charakter mordowania polskich więźniów (a także ukraińskich) w więzieniach i w czasie "ewakuacji" w czerwcu 1941 r., tym istotniejsze jest pełne zbadanie konkretnej odpowiedzialności zbolszewizowanych Żydów, uczestniczących w roli katów w owych masakrach.

Nieznani zabójcy hrabiego Skirmunta

Ofiarami zbolszewizowanych Żydów padali również polscy ziemianie, traktowani jako jeden z "zasługujących" na wyniszczenie typów "wrogów ludu". W książce Krzysztofa Jasiewicza o stratach ziemiaństwa polskiego w latach 1939-1956 znajdujemy informację o okolicznościach zabójstwa Witolda Rozwadowskiego (1912-1939), aresztowanego wraz z ojcem prawdopodobnie we wrześniu 1939 r. Młody, zaledwie 27-letni ziemianin Witold Rozwadowski został zamordowany w więzieniu w Oszmianie przez swego kolegę Żyda (milicjanta w Oszmianie) (por. K. Jasiewicz Lista strat ziemiaństwa polskiego 1939-1956, Warszawa 1995, s. 887). Maciej Giertych w książce In Defence of My Country szczegółowo opisał dramatyczną historię hrabiego Henryka Skirmunta i jego siostry, którzy zostali uwięzieni przez Żydów w miejscowości Motol, a niedługo potem straceni. Henryk Skirmunt był intelektualistą katolickim, prezesem Akcji Katolickiej w diecezji pińskiej, autorem i działaczem społecznym, bratem byłego polskiego ministra spraw zagranicznych.

Kresowi Morele i Fejgini

W różnych relacjach, w tym między innymi w nadesłanym z Brazylii i publikowanym w poprzednim numerze "Naszej Polski" liście polskiego duchownego, powtarzają się informacje o udziale zbolszewizowanych Żydów w mordowaniu polskich oficerów na Kresach po 17 września 1939 r. Pisał o tym profesor Tadeusz Piotrowski w bardzo cennym dziele o dramacie Polski w czasie II wojny światowej - Poland's Holocaust, wydanym rok temu w Stanach Zjednoczonych. Profesor Piotrowski powoływał się przy tym na relację swego szwagra - Ryszarda Pedowskiego, który dostarczył mu informacji o zbrodniczym zamordowaniu dwunastu polskich oficerów przez Żydów w Grabowcu (pow. hrubieszowski, woj. lubelskie).

Według Pedowskiego, polscy oficerowie zostali zamordowani w piekarni bogatego Żyda grabowieckiego, zwanego Pergamen. Następnie, inny Żyd, znany w miejscowości jako "Kuka" (woziwoda) przetransportował ciała dwunastu polskich oficerów na cmentarz i tam zostawił je w rowie. Ciała zamordowanych nie miały nic na sobie poza bielizną. Gdy je znaleziono na cmentarzu następnego dnia, mieszkańcy zapewnili zamordowanym chrześcijański pogrzeb. Później doszło do otrucia "Kuki", jako potencjalni niewygodnego świadka. Według Ryszarda Pedowskiego, zarówno dwunastu polskich oficerów, jak i woziwodę zamordowali miejscowi biedni, grabowieccy Żydzi, sympatyzujący z komunistami (Według: T. Piotrowski Poland's Holocaust, Jefferson, North Carolina 1998, s. 55).

Robert Winnicki wyjaśnia dlaczego A. Duda okłamał Polaków w sprawie Izraela



Za: YT/Media Narodowe

Czy Prezydent Izraela złamał ustawę o IPN? Robert Winnicki zawiadamia prokuraturę.


Za: YT/ Media Narodowe

Ruch Narodowy składa zawiadomienie do prokuratury ws. prezydenta Izraela

Robert Winnicki
Zdaniem działaczy Ruchu Narodowego, prezydent Izraela złamał zapisy ustawy o IPN. Chodzi o wypowiedziane przez Reuwena Riwlina oskarżenia wobec Polski i Polaków. Przypomnijmy, że według izraelskich mediów i oficjalnych stenogramów, prezydent Izraela oskarżył nasze państwo o pomoc w Holocauście i współprace z nazistowskimi Niemcami.
Podczas obchodów Dnia Pamięci o Holocauście w Polsce pojawił się prezydenty Izraela, który wraz z Andrzejem Dudą wziął udział w Marszu Żywych oraz przemówił na terenie obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
Polska dyplomacja ustami prezydenta oraz przedstawiciela MSZ zaprzeczyła, jakoby takie słowa padły w czasie przemowy. Mimo to wkrótce po obchodach największe żydowskie portale zaczęły podawać informację zawierającą oskarżenia wobec Polaków. Izraelscy dziennikarze opierali się na oficjalnych stenogramach ze spotkania.

Zdaniem przedstawicieli RN, prezydent Izraela dopuścił się złamania ustawy o IPN. Krzysztof Bosak uważa, że pogwałceniem prawa było wypowiedzenie słów: nie tylko Polacy przyłożyli rękę do rzezi, ale także Polska – państwo polskie, może także polskie społeczeństwo.

Za: medianarodowe.com

czwartek, 12 kwietnia 2018

Prezydent znów bredzi o „antysemityzmie”

Prezydent Andrzej Duda nie ustaje w swoich rojeniach o walce z „antysemityzmem”, o czym zapewnił podczas dzisiejszego wystąpienia w trakcie żydowskiego Marszu Żywych w Oświęcimiu. Duda w obecności swojego izraelskiego odpowiednika Re’uwen Riwlin podkreślił, iż uczestnicy tego wydarzenia przyszli powiedzieć „nigdy więcej” dla wydarzeń z czasów II wojny światowej, a także mówił o bliżej nieokreślonym oddawaniu przez Żydów życia za nasz kraj, z kolei syjonistyczna głowa państwa wezwała Polskę do „odpowiedzialnego” podchodzenia do sprawy Holokaustu.
Marsz Żywych wyruszył z terenu Auschwitz dzisiaj o godzinie 14, a według informacji udostępnionych przez mainstream’owe media, uczestniczyło w nim nawet dziesięć tysięcy osób. Wśród nich byli prezydenci Polski i Izraela, zaś całe wydarzenie rozpoczęło przemówienie Dudy, który powiedział zgromadzonym, iż „spotykamy się tu, żeby krzyknąć: popatrzcie, do czego może prowadzić antysemityzm, ksenofobia, rasizm. (Może prowadzić) Do tego, że człowiek zachowuje się w taki sposób, w jaki trudno sobie w ogóle wyobrazić, iż człowiek mógłby się zachować”.
Duda podkreślał przy tym, że wszyscy uczestnicy Marszu Żywych przyszli upamiętnić „jedno z najtragiczniejszych zdarzeń jakie miały miejsce w historii Polski”, a także po raz kolejny przypominał o tysiącletnim współistnieniu Polaków i Żydów na terenie naszego kraju. Ponadto pokusił się on o bliżej niedookreślone stwierdzenie, iż wielu członków społeczności żydowskiej „oddało życie za Polskę i za polskość”, natomiast ich groby są obecnie rozsiane po całym świecie.
Prezydent zapewne z powodu obecności Riwlina kajał się dodatkowo za nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, której uchwalenie nie ma blokować świadectw o wydarzeniach z czasów II wojny światowej. Głowa państwa żydowskiego również nawiązała do „kontrowersyjnego” prawa, stwierdzając wprost, że Izrael żąda od naszego kraju, aby „podchodził odpowiedzialnie do badania prawdy o Holokauście”.

Za: autonom.pl

Prezydent Izraela w Krakowie: Polska pozwoliła na wprowadzenie w życie przerażającej ludobójczej ideologii Hitlera


– Nie ma wątpliwości, że było wielu Polaków, którzy walczyli z nazistowskim reżimem, ale nie możemy zaprzeczyć, że Polska i Polacy mieli udział w eksterminacji – powiedział prezydent Rivlin podczas wspólnej konferencji prasowej z Dudą w Krakowie. Jak można było się spodziewać, Andrzej Duda oczywiście nie zareagował mówiąc o udziale Żydów w eksterminacji Polaków przed, w czasie i jeszcze długo po wojnie.

Relacja z tego wydarzenia na „Times of Israel” nosi tytuł „Polska i Polacy pomogli w nazistowskiej eksterminacji” – link tutaj. Tymczasem relacja na stronie prezydent.pl jest diametralnie inna!
– Kraj Polska pozwolił na wprowadzenie w życie przerażającej ludobójczej ideologii Hitlera i był świadkiem fali antysemityzmu, wywołanej przez prawo, które teraz pan zaakceptował – dodał prezydent Rivlin jak podaje izraelski dziennik, kwestionując ustawę o IPN. – Ludzie mordowali, a następnie przejmowali [własność zabitych – przyp.red]. Oto fundament „antysemickiego uczucia”, który pozwolił hitlerowcom robić to, co chcieli, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
– Ta kraina była kuźnią duszy narodu żydowskiego i naszym głębokim smutkiem, także największym żydowskim cmentarzem. Nie można wymazać tak bogatej historii, pełnej, bolesnej. Decydenci polityczni mają obowiązek kształtować przyszłość. Historycy mają obowiązek opisywać przeszłość i badać historię – orzekł Rivlin.
Za: dziennik narodowy.pl

Skandal,prezydent Izraela na Marszu Żywych: „Polska musi zrobić swój rachunek sumienia”

Tego należało się spodziewać. Prezydent Izraela nie przyjechał na Marsz Żywych w Auschwitz, żeby budować mosty pomiędzy Polakami i Żydami. Przyjechał, żeby opieprzyć Polaków i zażądać, aby się upokorzyli. – My, którzy tu dziś stoimy, wiemy, że prawda wyrośnie z tej właśnie ziemi. Żadne prawo nie może ukryć krwi, żaden interes nie może ukryć antysemityzmu. Polska musi zrobić swój rachunek sumienia – powiedział prezydent Reuven Riwlin na głównej ceremonii Marszu Żywych.
Co prawda, prezydent Riwlin wspomniał o polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, ale szybko „zrównoważył” ten przekaz. – Ale nie można zaprzeczać prawdzie. Naziści nie mogliby dokonać tylu mordów, gdyby nie było współpracowników. Żydzi byli zabijani nie tylko w obozach, ale także poza nimi. Przez Ukraińców, Litwinów, Francuzów, ale i Polaków. Zbyt dużo ludzi zabijało Żydów i grabiło ich mienie – powiedział.
– Obywatele polscy byli zabijani w tej okrutnej wojnie. Każdy naród ma swoją historię i ma prawo odbudować się z jej ruin. Polska musi zrobić swój rachunek sumienia. Musimy, panie prezydencie, współpracować w sprawie kształcenia Polaków i Żydów. Żeby to nigdy się nie powtórzyło – mówił dalej prezydent Izraela.
– Żadne prawo nie może ukryć krwi, żaden interes nie może ukryć antysemityzmu. Będziemy pamiętać wszystkich zabitych, co do jednego – zakończył swoje przemówienie.
To ile ma nas kosztować ten „rachunek sumienia”? 65 miliardów dolarów wystarczy?
Za: wprawo.pl

wtorek, 10 kwietnia 2018

Zbrodnie "czerwonej milicji"

W rozlicznych relacjach powtarzają się informacje o zbrodniach popełnianych przez skomunizowanych Żydów na polskich żołnierzach i oficerach w pierwszych tygodniach po najeździe sowieckim na Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej. Jak pisał Krzysztof Marek Raczyński: W 1939 r. niektórzy Żydzi urządzali obławy na żołnierzy polskich pochodzących z rozbitych przez wojska sowieckie oddziałów i oddawali ich w ręce komisarzy ludowych. I nie były to przypadki pojedyncze. Znane są też sytuacje, gdy mordowano żołnierzy na miejscu (por. K.M. Raczyński Opowieść o dwóch miastach; Brańsk i Ejszyszki, "Gazeta" (Toronto), 30 października 1998 r.). Szczególnie bezlitośnie wobec Polaków zachowywali się Żydzi wchodzący w skład samozwańczej tzw. czerwonej milicji, pewni bezkarności za swe zbrodnie popełniane w imię bolszewizmu.

Kazimierz Krajewski tak pisał w monografii AK na Ziemi nowogródzkiej o roli zorganizowanej przy współudziale Żydów tzw. czerwonej milicji na tamtych terenach po 17 września 1939 r.: Z przykrością trzeba odnotować fakt poparcia sowieckiej agresji przez część obywateli narodowości białoruskiej i żydowskiej. Przyłączali się oni do zorganizowanych przez sowieckich agentów band samozwańczej tzw. czerwonej milicji i komitetów rewolucyjnych (...). Wobec znikomości polskiego oporu wspomniana "czerwona milicja" i bandy dywersyjne, rekrutujące się z Białorusinów i Żydów, nie odegrały żadnej roli militarnej w momencie wkraczania Armii Czerwonej. Złożona z elementów komunistycznych, w wysokim stopniu zdemoralizowanych, zasilona przez kryminalistów i różnoraki motłoch kierujący się najniższymi pobudkami, skorzystała z okazji do grabieży i gwałtu, rzucając się na miejscową społeczność polską, swych dotychczasowych sąsiadów.

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Rozprawa z Polakami w Grodnie i powiecie grodzieńskim

Karol Liszewski (prof. Ryszard Szawłowski) pisał w swej książce o wojnie polsko-sowieckiej 1939 r. o roli komunistów żydowskich - obok białoruskich w okrutnej rozprawie z Polakami w powiecie grodzieńskim po ostatecznym opanowaniu go przez Sowietów. Stwierdzał: Najgorsze były pierwsze dni po opanowaniu przez Sowietów miasta. Ludzie, w szczególności młodzież, byli rewidowani i jeśli np. znaleziono nawet mały nożyk u chłopaka - rozstrzeliwano na miejscu. Podobno na placu przed Farą leżał cały wał ludzi w ten sposób zamordowanych (...). Trzeba też odnotować morderstwa dokonane w tych dniach i tygodniach w powiecie grodzieńskim i w dalszych okolicach. Dokonywane one były - z "błogosławieństwem" sowieckim - przez miejscowych komunistów białoruskich i żydowskich, jak również przez samych Sowietów. Podobno bolszewicy dali wówczas miejscowym komunistom dwa tygodnie dla "swobodnego" mordowania tzw. wrogów klasowych, w każdym razie na wsi (por. K. Liszewski (R. Szawłowski) Wojna polsko-sowiecka 1939 r., Londyn 1988, s. 75).

Zbrodnia na dominikanach w Czortkowie

Wstrząsające fakty o zbrodniach popełnionych przez Żydów na Polakach na Kresach znajdujemy w relacji księdza Zygmunta Mazura o losach klasztoru Dominikanów w Czortkowie. Jak pisał ksiądz Mazur: Sytuacja klasztoru uległa gwałtownej zmianie 22 czerwca 1941 r. z chwilą wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej (...). Jak to było w zwyczaju systemu stalinowskiego, przede wszystkim przystąpiono do likwidacji prawdziwych i domniemanych wrogów rządów komunistycznych. Do tej grupy zaliczono przede wszystkim duchownych. Skierowane tam władze bezpieczeństwa w porozumieniu z jednostką wojskową wpadły w nocy na 2 lipca i wywlokły z klasztoru byle jak odzianych o. Justyna, o. Jacka, o. Anatola oraz brata Andrzeja.

Wywiezieni nad rzekę w Starym Czortkowie na tzw. Groblę zwaną Berda, zostali pomordowani strzałami w tył głowy. Wykonawcami wyroków byli miejscowi Żydzi, służący w NKWD, co potwierdzają zachowane zeznania mieszkańców Czortkowa (jeden z uczestników mordu był w PRL po 1945 r. generałem Wojska Polskiego (...). O pozostałych zakonnikach nie można było się niczego dowiedzieć, ponieważ wojsko broniło dostępu do klasztoru, a kościół pozostawał zamknięty. Mimo tych trudności jednemu uczniowi udało się przedostać do kościoła, a stamtąd do cel położonych na parterze. To, co zobaczył, było przerażające. W poszczególnych łóżkach leżeli pomordowani strzałami w głowę bracia R. Czerwonka, M. Iwaniszczew i tercjarz J. Wincentowicz (...). Sowieckie władze bezpieczeństwa równocześnie z mordami splądrowały kościół (...).

Zamordowanie lwowskich działaczy studenckich

Jedną z najohydniejszych zbrodni popełnionych pod hasłem rozprawy z "polskimi antysemitami" było zamordowanie kilku działaczy studenckich na Politechnice Lwowskiej w październiku 1939 r. Inspiratorem całego mordu był rosyjski Żyd, ppłk Jusimow, mianowany komisarzem Politechniki. Zbysław Popławski tak opisał na łamach periodyku "Semper Fidelis" przebieg okrutnej rozprawy z polskimi działaczami studenckimi: Następnie komisarz Jusimow zorganizował "likwidacyjne zebranie". Bratniej Pomocy, które odbyło się między 15 a 20 X 1939 r. Większość obecnych na sali stanowili Żydzi; Ukraińców i Polaków było mało; tzw. likwidacja odbywała się w niezgodzie ze statutem, gdyż dokonywali jej nieczłonkowie. Na sali orkiestra wojskowa grała marsze; nie wiedziano wtedy, że były to mundury NKWD.

Jak mordowano Polaków

Gdy rozpoczynałem pisanie książki o antypolskich postawach Żydów na Kresach po 17 września 1939 r., zdawałem sobie dobrze sprawę z rozmiarów kolaboracji Żydów z sowieckimi najeźdźcami w administracji, propagandzie, nadzorze deportacji Polaków czy ogromnej fali żydowskich donosów przeciw Polakom. Nie miałem natomiast pełnego wyobrażenia o ilości zabójstw na Polakach popełnionych przez zbolszewizowanych Żydów. A nierzadko zbrodnie te były dokonywane z wyrafinowanym sadyzmem, jak świadczą niektóre z relacji nadesłanych do mnie przez czytelników. Dodajmy również, że żydowskiego pochodzenia śledczy i kaci więzienni, kresowi Fejginowie i Morele, należeli do najbardziej bezwzględnych i wyrafinowanych oprawców. Szczególnie dużo przypadków mordowania Polaków przez zbolszewizowanych Żydów miało miejsce w dwóch okresach: w pierwszych tygodniach po 17 września 1939 r. i w czasie pospiesznej "ewakuacji" więźniów po napaści Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 r. Są wśród tych zabójstw historie zbrodni szczególnie spektakularnych i bezwzględnych, tak jak jawny mord na kilku polskich działaczach studenckich na Politechnice Lwowskiej w październiku 1939 r. zabitych pod zarzutami antysemityzmu czy wymordowanie 8 dominikanów z klasztoru w Czortkowie przez żydowskich NKWD-zistów w czerwcu 1941 r.

środa, 4 kwietnia 2018

Kto naprawdę mordował Polaków w lesie katyńskim? Ta relacja żydowskiego oficera NKWD nie pozostawia żadnych wątpliwości

3 kwietnia 1940 roku NKWD rozpoczęło masowy mord polskich elit w Katyniu. Warto z tej okazji przypomnieć prawdę na temat autorów i wykonawców tej potwornej zbrodni. Dziś już nie ma wątpliwości, że byli to głównie sowieccy oficerowie pochodzenia żydowskiego.

Polski Żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka obecnie w Tel Awiwie, już kilkadziesiąt lat temu, dokładnie 21 lipca 1971 r. poprosił czasopismo „Maariv” o możliwość wypowiedzenia się na jego łamach. Jak wówczas wyznał, chciałby, zanim umrze, wyjawić światu sekret o zbrodni w Katyniu. Niedługo potem okazało się, że niezwykle istotne informacje w tej sprawie pozyskał od trzech Żydów, oficerów NKWD, którzy byli bezpośrednimi egzekutorami Polaków. 

Jak się później okazało, Abraham Vidro wysłuchał relacji majora Joshuy Sorokina, porucznika Aleksandra Susłowa oraz porucznika Samyuna Tichonowa, którzy bez skrępowania opowiadali o tym, jak mordowali Polaków w lesie katyńskim. 


Czy PiS szykuje się do wypłaty Żydom złodziejskich roszczeń? Bąkiewicz/ Winnicki


Za: YT/Media Narodowe

Skandal! „Polskie świnie” w Muzeum w Auschwitz! Czy będzie reakcja ministra Glińskiego?

Polskie świnie w Muzeum w Auschwitz, komiks Maus
Nie tylko Muzeum Polin pozwala sobie na przeprowadzanie polakożerczej kampanii. Do przedstawiania Polaków jako zezwierzęconych antysemitów i odpowiedzialnych za holokaust przyłączyło się także Muzeum Auschwitz-Birkenau. W bibliotece muzeum znajduje się komiks, który ukazuje Polaków jako niekoszerne polskie świnie. Nie można przejść wobec tego obojętnie.
Autorem komiksu pt. „Maus: A Survivor’s Tale” jest Itzhak Abraham ben Zeev, występujący pod pseudonimem artystycznym Art Spiegelman. W komiksie Polacy zostali przedstawieni jak „antysemickie świnie” agresywne „świńskie kapo”, które grożą Żydom eksterminacją, co służy podtrzymywaniu fałszywego obrazu mającego na celu przedstawienie Polaków, ofiar II wojny światowej, jako nazistowskich ludobójców.
To sprawa, która czym prędzej powinna zostać wyjaśniona przez dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, Piotra Cywińskiego (adres e-mail sekretariatu muzeum: sekretariat.muzeum@auschwitz.org) oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego (adres e-mail: minister@mkidn.gov.pl), który zapowiada że w przyszłym roku przeznaczy 32 miliony złotych na kolejne żydowskie muzea w Polsce.
Zapewne, gdyby w podobnym komiksie, Żydzi zostali przedstawieni jako niekoszerne świnie, w sposób zorganizowany – co jest faktem – wydające swoich na rzeź, interweniowałby cały świat.
Za: wprawo.pl

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Można? Można! Brawa dla prezydenta Radomska

W Radomsku miały się odbyć uroczystości polsko-żydowskie związane z wizytą władz i młodzieży z partnerskiego miasta w Izraelu – Kiryat Bialik. Te zostały jednak odwołane przez władze miasta.
Według nieoficjalnych informacji, powodem odwołania uroczystości była treść przemówienia, które miał wygłosić burmistrz izraelskiego miasta. W przygotowanym przez niego tekście miały znajdować się słowa o „polskim współudziale w Holokauście”.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Największa dezercja w dziejach Wojska Polskiego. Czyli jak żydowscy tchórze masowo dezerterowali z armii Andersa


30 lipca 1941 r. został zawarty układ Sikorski - Majski, konstytuujący stosunki polityczne i relacje dyplomatyczne między polskim rządem na emigracji a Sowietami. Fakt ten był - jak wiadomo - bezpośrednią konsekwencją najazdu Niemiec na Sowiety, dokonanego w dniu 22 czerwca 1941 r. Niedługo potem - 14 sierpnia 1941r. - zawarto - stanowiące swoistą pochodną ww. układu - porozumienie wojskowe między stronami, które przewidywało powołanie do życia polskiej armii w ZSRR, politycznie i organizacyjnie podległej polskiemu rządowi emigracyjnemu, operacyjnie zaś , Sowietom. Wśród żołnierzy rekrutowanych do ww. formacji znaleźli się głównie Polacy, ale - jako że II RP była przecież państwem wielonarodowym - zauważalny odsetek wśród żołnierzy stanowiły także osoby innych narodowości - w tym także Żydzi. Strona polska nie była zachwycona dużym napływem Żydów do polskich oddziałów. Tym niemniej jednak liczna ich grupa znalazła się w szeregach polskiego wojska. A oto niezwykle pikantny fragment rozmowy polskiej delegacji ze Stalinem na temat jak wyżej, wskazujący na obawy strony polskiej i opinię na ten temat Stalina:

"Anders: - Liczę na sto pięćdziesiąt tysięcy ludzi, ale w tym jest także sporo elementu żydowskiego, który w wojsku służyć nie chce. Stalin: - Żydzi kiepscy wojacy. Sikorski: - Wielu wśród Żydów, którzy się zgłosili, to spekulanci lub karani za przemyt. Tych w wojsku polskim nie potrzebuję. Anders: - Przeszło sześćdziesięciu Żydów zdezerterowało z 5 Dywizji w przeddzień rozdania żołnierzom broni. Stalin: - Tak, Żydzi to marni wojacy. Co wam po Żydach. Wam potrzebni Polacy, to najlepsi żołnierze".

Skandal! Gazeta „Jeruzalem Post” atakuje Polskę i Polaków!


Tylko wyjątkowy antypolski szmatławiec mógł napisać, że Polska powinna brać przykład z Austrii, która „była ofiarą wojny, ale była również odpowiedzialna za Holokaust”. To cytat z artykułu w „Jeruzalem Post”, który kanclerza Austrii, Sebastiana Kurza, daje Polsce jako przykład tego jak „przepraszać za zbrodnie drugiej wojny światowej”.

Oczywiście od razu wykluczamy, że dziennikarze „Jeruzalem Post” to banda kretynów i historycznych analfabetów. Pozostaje więc podejrzewać, że jedynym powodem wypisywania takich debilizmów jest ich zwierzęcy antypolonizm. Zaślepiony tym antypolonizmem autor zapewne do dzisiaj nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę napluł w twarz wszystkim żydowskim ofiarom Holokaustu. Posłuchajcie więc oszczercy z żydowskiego szmatławca. Gdyby Polska poszła w ślady Austrii to na terytorium naszego państwa okupowanego przez Niemców nie ocalał by ani jeden Żyd. Polska armia walczyła z niemiecki najeźdźcom, a nie ruszyła tak jak austriacka ramię w ramie w wojskami Hitlera. To Austriacy niemal w stu procentach opowiedzieli się w referendum za przyłączeniem do III Rzeszy i owacyjnie witali w Wiedniu swojego rodaka, Austriaka Hitlera.

sobota, 31 marca 2018

Robert Winnicki: Polska czy żydowska polityka?

W związku z informacją, że rząd zamierza w najbliższych latach przeznaczyć około 32 mln złotych na kolejne żydowskie muzea w Polsce, poseł Robert Winnicki wystosował interpelację do ministra kultury Piotra Glińskiego. Zachęcamy do zapoznania się z treścią pisma.

                                                             TREŚĆ INTERPELACJI 

W związku z informacją ogłoszoną na jednej z platform społecznościowych dnia 30 marca 2018 r., w której Pan Minister podał, że rząd zamierza w najbliższych latach przeznaczyć około 32 mln złotych na kolejne żydowskie muzea w Polsce, zwracam się z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:

1. Jakie kroki podjął Pan Minister by państwo polskie odzyskało pełną kontrolę nad Muzeum POLIN i Muzeum Auschwitz? Jeśli nie podjął – dlaczego? Czy Pan Minister nie dostrzega takiej pilnej potrzeby w związku z kontrowersjami dotyczącymi ich funkcjonowania?

sobota, 24 marca 2018

Ewa Kurek - Jedwabne - anatomia kłamstwa

Mijają lata. Politycy i przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości RP nadal traktują polskich historyków jak groźne psy, które mają być prowadzone w kagańcu ministrów, sędziów i prokuratorów. W toczących się obecnie dyskusjach na ustawą, która przewiduje kary za używanie określenia „polskie obozy śmierci”, nie ma miejsca na głos historyków. Jest za to miejsce dla kajającego się za Jedwabne ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza i dla Żyda Jonnego Danielsa, który publicznie oświadczył, że choćby 40 milionów Polaków zażądało ekshumacji w Jedwabnem, to ekshumacji nie będzie. Rodzi się podstawowe pytanie: Jonny Daniels to wizjoner, czy może jakiś niekoronowany król Polski?
Nie miejmy pretensji do Żydów za to, że od co najmniej 17 już lat Polacy są grillowani za Jedwabne, że opinia światowa ma już wątpliwości , czy przypadkiem obozy śmierci rzeczywiście nie były polski. Za ten stan rzeczy odpowiadają polskie władze i my, Polacy, którzy tym władzom dajemy mandat do jej sprawowania. O prawo historyków do dokończenia podstawowych badań w Jedwabnem w postaci ekshumacji, o prawo do prawdy o wydarzeniach z lipca 1941 roku nie walczymy z Żydami, lecz z prokuratorem generalnym ministrem sprawiedliwości Rzeczpospolitej Polski. (...)
Oddawana do rąk czytelników książka Jedwabne – anatomia kłamstwa jest smutną książką. Jest wyrazem bezsilności mnie historyka i wyrazem bezsilności nas, ponad pięćdziesięciu tysięcy obywateli Polski, Polaków i Żydów, wobec popełnianych przez władze RP aktów kłamstwa, cenzury i bezprawia wobec badań historycznych. Przygotowałam ją z myślą o nas, żyjących dziś w Polsce, abyśmy wiedzieli, o co chodzi, ale także z myślą o naszych potomnych. Aby, jeśli już nie nam, to przynajmniej naszym dzieciom i wnukom wywalczyć prawo do wolnych i prowadzonych bez strachu przed polską władzą badań historycznych. Książka ta powinna być również przestrogą dla wszystkich rządzących Polską. Tych, którzy mają władzę dziś i którzy będą ją mieć w przyszłości.
Ze Wstępu autora
Za: multibook.pl

piątek, 23 marca 2018

Antypolskie szaleństwo w amerykańskim Muzeum Holokaustu: „Polka niesie Żydówkę na gestapo”

Wygląda na to, ze nienawiść do Polaków odbiera już niektórym Żydom rozum. Oto przykład tego szaleństwa z amerykańskiego Muzeum Holokaustu, czyli zdjęcie dwóch kobiet, a których jedna trzyma drugą na rękach. Opis zdjęcia w internetowym katalogu muzeum brzmi następująco: „Zdjęcie dwóch kobiet, jedna niesie drugą, najprawdopodobniej przed gospodarstwem w miasteczku Świerże niedaleko Chełma w Polsce. Na odwrocie zdjęcia znajduje się napis w jidysz, z którego wynika, że niesiona kobieta jest ciotką osoby, która przekazała zdjęcie do muzeum. Polka niesie jej ciotkę na gestapo po tym, jak znalazła ją w piwnicy domu, który polska rodzina zajęła w 1941 roku”.
Zdjęcie zostało również udostępnione na portalu holocaustchronicle.org i wzbogacone następującym opisem: „Jako spadkobiercy długiej tradycji antysemityzmu liczni Polacy współpracowali z nazistami, zdradzając swoich żydowskich przyjaciół i sąsiadów. Inni obawiali się nazistowskiego wyroku śmierci wobec każdego, kto ukrywał Żydów.