środa, 18 kwietnia 2018

Liczba ofiar w Strefie Gazy wzrosła do pół tysiąca

Dziewięciu Palestyńczyków zginęło, a 491 zostało rannych po tym, jak izraelscy żołnierze użyli ostrej amunicji wobec protestujących w Strefie Gazy w ramach „Marszu Powrotu”. Strona izraelska odrzuca oskarżenia o użycie siły i zrzuca winę na palestyńskich demonstrantów.

Wpiątkowych starciach na granicy Izraela i Strefy Gazy, jak informowaliśmy wcześniej, izraelskie wojska użyły ostrej amunicji wobec Palestyńczyków, protestujących w ramach „Marszu Powrotu”. Według wczorajszych informacji, zginęło dwóch Palestyńczyków, a 250 zostało rannych. Okazało się jednak, że liczba ofiar jest znacznie większa. W sobotę rano agencja AP podała, że zginęło na granicy Strefy Gazy zginęło w piątek dziewięciu Palestyńczyków, a 491 zostało rannych, w tym 33 poważnie. Izraelska armia użyła m.in. ostrej amunicji, gazu łzawiącego oraz armatek wodnych.

Był to już drugi w tym tygodniu masowy protest w Gazie. Do tej pory łącznie zginęło już 31 Palestyńczyków. Wśród nich jest również palestyński dziennikarz Jaser Murtaga, który zginął od kuli, gdy wykonywał czynności zawodowe w odległości ponad 100 m od granicy z Izraelem. Został postrzelony, choć miał na sobie kamizelkę z napisem „press” i kamerę.


Strona izraelska twierdzi, że pod osłoną dymu z podpalonych opon, który miał ograniczyć widoczność izraelskim snajperów, Palestyńczycy „rzucali ładunkami wybuchowymi i bombami zapalającymi”. Inni rzekomo próbowali przedostać się przez ogrodzenie oddzielające Gazę od Izraela.
Izraelska armia zdecydowanie odrzuca oskarżenia o użycie siły wobec protestujących. – Jeśli Palestyńczycy aktywnie atakują ogrodzenie, jeśli rzucają koktajle Mołotowa w kierunku żołnierzy izraelskich, stają się celem – powiedział ppłk Jonathan Conricus.


Dziennik „The Times of Israel” zauważa, że w piątkowym „Marszu Powrotu” wzięło udział znacznie mniej osób niż w demonstracji w zeszłym tygodniu, kiedy to na granicach zjawiło się ok. 30 tys. protestujących. Izraelska armia twierdzi, że w dzisiejszym marszu bierze udział ok. 10 tysięcy Palestyńczyków.
W piątek Urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (UNHCR) zaapelował do Izraela o nie używanie nadmiernej siły wobec Palestyńczyków. Według rzeczniczki UNHCR Elizabeth Throssell, do użycia broni palnej powinno dochodzić jedynie w ostateczności, a jej nieuzasadnione wykorzystanie może mieć charakter celowego zabijania ludności cywilnej.
Za: Kresy.pl


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza