piątek, 30 września 2011

Czy jesteś „antysemitą”? Test w 13 punktach

Modny jak zwykle temat antysemityzmu (dla nie zorientowanych podam, że jest to coś, czego obecnie w Polsce ze świecą nie uświadczysz, a czego jak kania dżdżu pożądają syjoniści). Afera na skalę światową z figurkami przedstawiającymi Żyda maszerującego ze złotówką w worku rozgrzała atmosferę nie tylko na Salonie24 i wielu innych forach dyskusyjnych, ale obiła się już o Tel Aviv. I nie mam tu na myśli wielce elokwentnego (jak zawsze) tekstu Pana Barbura, lecz Najwyższe Czynniki Państwa Tylko Dla Żydów (w skrócie – Izrael).

„Antysemityzm” takim, jak go widzą syjoniści, nie jest przedmiotem moich zainteresowań. Postanowiłem jednak zrobić wyjątek i przyjrzeć się problemowi z bliska. W tym celu sięgnąłem po dane u źródełka.
 Źródełko władzy syjonistycznej nie tryska bowiem, jak można by się spodziewać, na Bliskim Wschodzie, w Tel Aviv. To źródełko, a właściwie potężny gejzer wszechwładzy, bucha po drugiej stronie Atlantyku. I tam należy pogrzebać, by znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie.
 Długo grzebać nie trzeba. Od razu wyskakuje „Global Anti-Semitism Review Act” – ustawa z 2004 roku, przyjęta przez Kongres USA, stanowiąca rodzaj testu na „antysemickość”. Po zrobieniu tego testu każdy mieszkaniec Globu będzie mógł z całą pewnością stwierdzić, czy jest „antysemitą”, czy też nie.
Sytuacja tak naprawdę śmieszna nie jest. Realizacją tej ustawy zajmuje się Departament Stanu USA, który zobligowany jest (sic!) do ciągłego monitorowania tego zjawiska na całym świecie.


Wzmiankowana ustawa opiera się na 13 punktach, które stanowią trzon testu. Postaram się przybliżyć Wam ich zawartość. Całość skonstruowana jest jako atak ad hominem, gdzie zmusza się przede wszystkim do milczenia osobę, a nie próbuje rozwiązać problemu.
Antysemityzmem jest :
1. „Każde oświadczenie, że ‘Społeczność żydowska kontroluje rządy, media, handel zagraniczny i świat finansów”.
Wg tego artykułu nie ma znaczenia, czy takie stwierdzenie jest prawdziwe, czy fałszywe. Prawda nie jest istotna. To, co narusza prawo, to wyrażenie takiej opinii. W rzeczywistości jest to samo w sobie ewidentna próba presji na rządy i poszczególnych obywateli.
Dozwolone, a nawet wskazane, jest mówienie, że Żydzi to najbardziej ofiarny naród w historii ludzkości, a w ogóle to Samarytanie mogliby dzidę za nimi nosić.
2. „Wyrażanie silnych uczuć anty-izraelskich”.
Wynika z tego, że każda krytyka Państwa Izrael jest postawą „antysemicką”. Nie wolno powiedzieć np., że pomysł ministra Liebermana, który oświadczył, że „Musimy zrobić dokładnie to, co zrobiły Stany Zjednoczone z Japonią podczas II Wojny Światowej, w ten sposób nie będzie potrzeby okupowania Gazy”, jest niemoralny i odrobinę naganny, bo z pewnością okrzyknięci zostaniemy podłymi „antysemitami”.
Wolno, a nawet wskazanym jest, powiedzieć, że – pomysł godny jest rozważenia, ale może poczekajmy jeszcze z tym rozwiązaniem (byle nie za długo, bo znowu możemy spotkać się z wiadomym zarzutem).
3. „Wyrażanie krytyki przywódców Izraela, dawnych i obecnych”.
Nie wolno np. głosić, że Menachem Begin był terrorystą mającym na sumieniu tysiące istnień ludzkich. Dozwolone i wskazane jest natomiast stwierdzenie, że pochodzący z Polski Begin był zasłużonym działaczem narodowo-wyzwoleńczym, czego dowodem jest przyznanie mu Pokojowej Nagrody Nobla.
4. „Jakiekolwiek krytykowanie religii żydowskiej lub żydowskich przywódców religijnych, ze szczególnym uwzględnieniem odniesień do Talmudu i Kabały”.
Nie wolno więc powiedzieć, że judaizm w swojej talmudycznej wersji jest religią niechętną chrześcijaństwu a niektórzy rabini w Izraelu usprawiedliwiają zabijanie dzieci palestyńskich. Wskazane i pożądane jest natomiast twierdzenie, że judaizm to religia pokoju, kochająca goja – bliźniego, jak siebie samego. A rabi Shapiro to mąż miłujący pokój i tylko przez złe antysemickie języki posądzany o zbrodnicze teorie.
5. „Jakakolwiek krytyka rządu i Kongresu USA insynuująca, że są pod silnym wpływem społeczności żydowsko – syjonistycznej i organizacji żydowskich jak np. AIPAC”.
Negowanie rzeczywistości jest już aktem „antysemickim”. Należy twierdzić, że ADL jest organizacją edukującą ludzkość w kierunku tolerancji rasowej, multietniczności i poszanowania wszelkich „inności”. A p. Abraham Foxman i ambasador Peleg wielkimi przyjaciółmi Polski i Polaków są.
6. „Jakakolwiek krytyka społeczności żydowsko – syjonistycznej jako promotora globalizmu i tego, co niektórzy nazywają „New World Order”.
Należy zamiast tego twierdzić, że środowiska syjonistyczne promują miłość i braterstwo między narodami świata. Dążą do rozwiązywania wszystkich konfliktów, a zwłaszcza izraelsko – palestyńskiego, na drodze pokojowej, przy całkowitym poszanowaniu rodziny jako podstawowej i najważniejszej komórki zdrowego społeczeństwa.
7. „Przeklinanie Żydów za podżeganie Rzymian do ukrzyżowania Chrystusa”.
Takie twierdzenie jest niewybaczalną kalumnią nie mającą żadnych podstaw w świetle najnowszej wiedzy historycznej. Należy raczej dla pewności twierdzić, ze faryzeusze byli najlepszymi sprzymierzeńcami Chrystusa w zbawianiu ludzkości i własną piersią zasłaniali Go przed podłymi żołdakami Poncjusza Piłata.
8. „Cytowanie faktów mogących w jakikolwiek sposób obniżyć cyfrę 6 mln. odnoszącą się do liczby ofiar żydowskiego Holokaustu”.
No comments.
9. „Insynuowanie, że Izrael jest państwem rasistowskim”.
Nie wolno rozpowszechniać takich podłych bredni. Wszyscy przecież wiemy, że w Państwie Tylko Dla Żydów (w skrócie – Izrael) wszyscy obywatele maja jednakowy dostęp do nauki, pracy, zakupu nieruchomości, a w Knesecie jest nawet kilku Arabów.
10. „Insynuowanie, że istnieje spisek syjonistyczny”.
Patrz instrukcja do pkt.6.
11. „Dostarczanie dowodów, że Żydzi i ich przywódcy stworzyli komunizm i rewolucję bolszewicką w Rosji”.
Absurd. Każde dziecko przecież wie, że to uciemiężony lud pracujący miast i wsi zrzucił kajdany carskiej niewoli a fakt, że 90 % komisarzy ludowych było Żydami, to czysty przypadek i zbieg okoliczności.
12. „Dostrzeganie pejoratywnych cech wyznawców wiary mojżeszowej”.
Zamiast czynić takie bezecne i z gruntu fałszywe spostrzeżenia, poużywajcie sobie na chrześcijanach. Za to nie grozi żadna przykrość, a nawet znajdziecie uznanie jako ludzie światli i tolerancyjni. Z muzułmanami lepiej nie zadzierać, są zbyt nerwowi, dzikusy jedne…
13. „Insynuowanie, że Mossad jest zamieszany w zamachy 9/11”.
Takie twierdzenie byłoby naprawdę podłością. Wszyscy bowiem wiedzą, że zamachów dokonali Talibowie kierowani przez brodatego Osamę, urzędującego w jakiejś dobrze zamaskowanej jaskini w Afganistanie. Czasami w Klewkach.
Mossad natomiast zajmuje się głównie przeprowadzaniem palestyńskich staruszek przez ulicę w Gazie.
I to już cały test moi mili. Twierdząca odpowiedź choćby na jedno z pytań dowodzi niezbicie, że jesteście „antysemitami” i jako tacy stanowicie zakałę rodu ludzkiego. Każdy porządny człowiek (tzn. filosemita) ma prawo nie podać Wam ręki i odwrócić się z pogardą plecami.
 
Jarosław Ruszkiewicz
spiritolibero.blog.interia.pl

 

4 komentarze:

  1. Definicja antysemityzmu jest prosta, Antysemita jest ten ktorego Zydzi uznaja za takiego. Zawsze jest nim ten ktory pisze o ich dranstwach

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaliczyłem wszystkie punkty....o godz 6.00 rano Bezpieka zapuka do mych drzwi.Niech się dzieje wola nieba. Pozdrawiam -Wyjątkowy antysemita

    OdpowiedzUsuń
  3. Każde logiczne myślenie prowadzi do antysemityzmu. Człowiek niebędący antysemitą jest albo żydem, albo głupcem. A ten test czego ma dowodzić?

    OdpowiedzUsuń
  4. O laboga ! Toż ja jestem antysemitom już trzynastokrotnie ! Chyba się zesram ze strachu !

    OdpowiedzUsuń